Menu pionowe

Szukaj

Kategorie

  • Brak kategorii

Bez kategorii

pełen sukces! ;p

Zadzwoniłam do SK i wysłał mi na maila wstępny plan praktyk, także w zasadzie kwestie formalne jeśli chodzi o praktyki mam z głowy. Jeszcze tylko szkolenie bhp i jazda :D Witaj przygodo mojego życia na hucie, w walcowni gorącej :D

Jeśli zaś chodzi o pracę inzynierską… Zaklepałam sobie temat ;p Okazało się, że jednak się trochę pospieszyłam, bo tematy na ten rok jeszcze nie są opublikowane. Myślałam, że tematy z tamtego roku są aktualne i wolałam wybrać wcześniej, żeby uniknąć sytuacji, kiedy wszyscy na hurra rzucają się i zaklepują. No, w każdym razie dosyć się martwiłam tą pracą. Owszem, jakiś duch olewactwa się unosi i tak naprawdę nie traktuje się tej pracy zbyt poważnie, ale cóż, mi zależy, bo jak to się mówi, mężczyzna musi zasadzić drzewo i te sprawy, a Joanna zmierzyć się z pracą. I dlatego od samego początku chciałam coś związanego z elektroniką. No więc przeglądałam te tematy i się martwiłam, aż wreszcie doznałam olśnienia i napisałam do prowadzącego, czy temat „Realizacja procesora o zadanej liczbie rozkazów” jest wolny. Hm, także tego, no… dysprądzie :D Kiedy poszłam porozmawiać w sprawie tej pracy, to zapytałam się, czy ‚osoby bez szczególnych uzdolnień’ też sobie poradzą, na co miły pan odpowiedział, że w tamtym roku ktoś to robił i jakoś nie płakał nad tym tematem. Zabawne, bo właśnie taką alternatywę też rozważałam – że się wkopię w temat, a potem będę płakać po ludziach, żeby mi ktoś pomógł :D Najzabawniejsze jest jednak to, że kiedy już się zdecydowałam i powiedziałam, ze biorę, to totalnie się przestałam zamartwiać! ;] To znaczy kiedy już się wezmę do roboty (a Bóg mi świadkiem – wezmę się za to wcześnie! ;p ) i zobaczę, z czym przyjdzie mi się zmierzyć, to trochę się zmartwię, ale jednak… Wiecie, o co mi chodzi ;p
A że przyjdzie mi się zmierzyć z dużą rzeczą, to wiem, i to bardzo dobrze. Ostatnio stoczyłam walkę z atmegą, a dokładniej z miganiem diodą za pomocą przerwań od timera (taaa, właśnie to :P ). Nie powiem, ile mi to zajęło i koniec końców po prostu okazało się, że nie dość dokładnie wczytałam się w manual (inna sprawa, że przykłady z neta nie działały, ale to zdarza mi się dosyć często… ). Ale ten… miga, no :P A jest mi to potrzebne do tego, żeby zrobić taki czujnik prosty, czujnik do wykrywania przeszkód, a to z kolei jest mi potrzebne do projektu sweet robot, o którym NIE ZAPOMNIAŁAM, a który mam nadzieję skończyć… w tym tysiącleciu, czy coś ;p

Za 12 dni True Blood season 4! oooooch! Ich kann es kaum erwarten! ^.^

bieda!

Zawiozłam wreszcie umowę o praktyki na hutę i stanęłam oko w oko z groźną panią MZ, z którą dotychczas miałam kontakt tylko mailowy. Naturalnie, nie wyszłam z tej potyczki zwycięsko. Nie doczytałam, że trzeba jeszcze dać coś o nazwie „program praktyk”. No i tu bieda, moi drodzy. Bo skąd ja mam niby to wytrzasnąć, hę? Uh, najprościej byłoby zadzwonić do SK, ale pamiętamy przecież, ile było problemów z dodzwonieniem się. Eeeeech, bieda, bieda! ;p

.

Jutub tego nie odda, ale i tak warto pokazać. Od 7:45, moi drodzy. Mój ulubiony fragment ;]
Wykonałam pierwszy krok w kierunku przerażającej mniej pracy inż. O dziwo, kiedy już tak jakby wykonałam ten krok, to się przestałam martwić… ;p Szczegóły w pt ;p

so far, so great ;]

Coś za dobrze to idzie… SK jak na razie wydaje się szalenie miły i komunikatywny, miałam dziś egzamin i zdałam sepa (a mówiłam w ogóle, że robię sepa? ;p eksploatacja do 1kV ;] ), w ten czwartek pierwszy prawdziwy trening mojej sekcji kuglarskiej (cudowny czwartkowy wieczór – najpierw belly dance, a potem prosto od razu na trening od 22 do 24, dobrze, że to na kazimierzu, czyli blisko domu ;p ). Wcześniej jeszcze zaliczyłam swoją pierwszą w życiu rozmowę kwalifikacyjną, którą zmaściłam okrutnie, ale się nie zmartwiłam, bo jako kolekcjonerka doświadczeń mam tendencję do zaczynania failami i lepiej teraz wypaść źle, niż na takiej prawdziwej rozmowie do prawdziwej pracy (a to chodziło o pozycjonowanie stron, znalazłam na gumtree. Wydawało się atrakcyjne, bo napisali, że będą uczyć od podstaw ;] ). No, i rozwijam się kulinarnie – umiem już zrobić spaghetti (a w zasadzie świderki ;p ) carbonara :D (od podstaw, nie z torebki ;p )