Menu pionowe
Szukaj
Kategorie
  • Brak kategorii

No cóż, wygrałam. Stokrotnie i po tysiąckroć wygrałam ;] Przeżyłam semestr, przeżyłam jakoś pospolite styczniowe ruszenie w projekcie (nie żeby drama się skończyła, o nie ;p ). Dzień 1. lutego nadszedł i zastał mnie przy pakowaniu swoich rzeczy w tony folii bąbelkowej i wyławianiu kabli spod biurka. Potem ostatni na tych studiach egzamin i po wyjściu z sali już wiedziałam, że wygrałam i że to koniec, że przeżyłam ten semestr i że niby jeszcze jakaś praca jest do napisania, ale z tym nie będzie problemów ;]

Tak, narzekałam nie raz i nie dwa, ale nigdy nie pomyślałam, że żałuję, że lepsze byłoby pół etatu. Dalej uważam, że to była jedna z lepszych decyzji, jakie podjęłam.

I naprawdę chciałabym powiedzieć, że nie mam żadnych problemów, i w zasadzie nie mam, bo przecież doskonale wiem, jak dojechać jutro do nowej lokalizacji (teraz, proszę państwa, już nie kraków biznes park, a enterprise park! xD ), wiem, który to budynek, i wiem, gdzie siedzę, i patrząc na plan wyczaiłam, jak dojść z windy na swoje miejsce, i wszystko byłoby świetnie, tylko nie wiem, które to piętro ;p Mam zamiar uderzyć pewnym krokiem na drugie, bo intuicja podpowiada mi, że to tam, po czym albo wkroczyć do boksu z triumfalnym „ha, trafiłam”, albo dyskretnie się wycofać i szukać szczęścia gdzie indziej, bowiem pisanie smsów lub pytanie kogoś jest, jak można przypuszczać, dla słabych ;p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>