Menu pionowe
Szukaj
Kategorie
  • Brak kategorii

.

Przewartościowania, decyzje, rozliczenia. A nie, przepraszam, rozliczeń na razie dokonuję we własnej głowie.

Pełny etat, biorąc pod uwagę semestr zimowy to z pewnością samobójsto. A jednak szansa zaistniała. Po upływie 1,5 miesiąca odbywam rozmowę, w której słyszę, że „dobrze rokuję na przyszłość” i ktoś mnie tam chwalił i dlatego dostaję taką dodatkową szansę, ten ewentualny pełny etat już od czerwca. Czego nie wybiorę, zawsze jest ryzyko.
Po ponad trzech latach czucia się jak kretyn, wiary w siebie wciąż spadającej w dół, wiecznych deprecjacji, poklepywania po głowie i udawadztwa umarłam i jestem w niebie, gdzie ludzie są normalni. No kurwa.

Sporo rzeczy muszę jeszcze uporządkować. Mocno metaforycznie i całkiem dosłownie, bo, jako że dalej mieszkam sama i z powodów różnych, w strasznym burdelu mieszkam od jakiegoś czasu. Cóż, burdel w głowie, to i burdel w pokoju.

Przewartościowania, tak tak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>