Menu pionowe
Szukaj
Kategorie
  • Brak kategorii

goddamnit.

Wygląda na to, że bateria do laptopa umarła mi na amen. Patrzę na szybko na stronę della, a tam baterie ~500zł. Nosz kurwa!

Dziś w dodatku idę wreszcie na bollywood party i mega by mnie to cieszyło gdyby nie fakt, że jutro są chrzciny dziecka mojej kuzynki (na szczęście nikomu nie przyszło do głowy, żeby mnie prosić na chrzestną, kamień z serca! ;p ), także muszę jechać do Tarnowa i dalej, i na samą myśl już mnie szlag trafia, no bo co jak co, ale na BP miałam zwyczaj zostawać do SAMEGO końca i wlec się do domu na ostatnich nogach i zasypiać przy śpiewie ptaków koło 4, a następngo dnia budzić się baaaardzo późno z uśmiechem na ustach, a tutaj że tak powiem dupa. Niestety, ale pod względem niedostatecznego wysypiania się jestem osobą bardzo wrażliwą i każde iście spać za późno bądź wstanie odrobinę za wczześnie (a może to dotyczyć nawet godz. 12 – 7 ! ) skutkuje zmęczeniem i bezmyśleniem następnego dnia. I tutaj moi drodzy następuje potrójna irytacja:
1. Bo nic nie zrobię w niedzielę, bo będę na durnym chrzcie (ciekawam, ile razy usłyszę pod swoim adresem aluzje w rodzaju „a kiedy ty będziesz mieć chłopaka/narzeczonego”… Nie, żebym się czuła z tego powodu jakaś gorsza, to po prostu męczące, kiedy dla części twojej rodziny wydaje się to priorytetem; Magda – moja siostra – najwyraźniej uratowała honor rodziny (tu mam na myśli już nasza czwórkę ;p ) przyprowadzając na slub kuzynki swojego amancika, zaś ja, cóż… Fakt, że jestem na megazajebiaszczych studiach w Krk i czeka mnie świetlana przyszłość nie ratuje mnie najwyraźniej przed wizerunkiem starej panny, no ale mniejsza ;p W zasadzie wydaje mi się, że tu po części chodzi o zazdrość, no bo fakty mamy takie, że po jednej stronie stoi stara panna przyszły inż. automatyk, a po drugiej 20 latka z mężem i dzieckiem na utrzymaniu rodziców, no i może ja też jestem wciąż na utrzymaniu rodziców, ale to co innego ;p )
2. Bo nie będę mogła być na BP do końca, bo jutro wstać wstanę, ale umrę z niewyspania najpierw w pociągu, potem w kościele (o geez! uczucie spadającej głowy! >.< ), a następnie na tzw. przyjęciu.
3. Bo miałam zrobić wczoraj 2 sprawozdania, a zrobiłam 0.5, bo tak mi opornie szło i co chwila szukałam czegoś w internecie (chociaż  i tak mam sukces – zero kwejka, zero mistrzów, zero wykopu! ;D )

Mimo wszystko, jedna rzecz mnie cieszy niezmiernie, a jest nią poi, poi, poi! :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>