Menu pionowe
Szukaj
Kategorie
  • Brak kategorii

dziecko (nie) szczęścia.

Goddamnit. W sprawie praktyk zaczyna wychodzić moja niekompetencja i bezgłowie, ale co tam. Ważne, że już niedługo będę mieć czarno i na papierze napisane, że przyjęli mnie na praktykę do Skameru (to ta tarnowska firma ;] ). Co do AMP to nie wiem sama, muszę napisać tam maila, żeby się upewnić, czy aby na pewno mam tę praktykę, ale dalej nie wymyśliłam, jak by to zrobić w odpowiednio zawoalowany sposób. Nie mogę przecież wyskoczyć z pytaniem „czy na pewno mam praktykę”, bo pewnie dostanę odpowiedź w stylu „skoro studentka potwierdziła chęć odbycia praktyki, to studentka ją dostała. Jeśli się studentka waha, to proszę się zastanowić, czy na pewno ją pani chce!”. Przy okazji, fakt, że sama sobie odpowiedziałam twierdząco na powyższe pytanie, nie oznacza, ze tak może być w rzeczywistości ;p

Z rzeczy innych:
 - w ostatnią sobotę miałam swój pierwszy występ z belly dance! ;] Ja + 3 inne dziewczyny, z układem wymyślonym przez naszą instruktorkę, w ramach akcji „skoro jesteście grupą pokazową, musicie zacząć występować” ;] Tym razem padło na czwórkę, w której byłam ja ;] Koniec końców z zaproszonych znajomych (w liczbie 4 – powiedziałam tylko współlokatorkowm, Pilotowi i jeszcze jednej koleżance) dała radę przyjść tylko druga Asia z miekszania, ale robiła zdjęcia, także jak je dostanę i jak się okaże, że są dobre, to zamieszczę ;] tzw. „koleżankom” z airu nic nie powiedziałam, chociaż co jakiś czas raczę ich entuzjastycznymi opowieściami o belly, a oni pytają „kiedy pokaz”. A nie ma pokazu! Stwierdziłam, że ci prześmiewcy będą jeszcze musieli poczekać… ;]
 - wszystko zmierza ku dobremu w sprawie sekcji kuglarskiej ;] Byłam wczoraj w Parku Jordana na tzw. ustawce i trochę sobie pokręciłam poi ;] Wraca mi zapał do uczenia się nowych figur, który opóścił mnie gdzieś tak… no, bądźmy szczerzy – w liceum ;] Niestety, wydarzyło się nieszczęście, a mianowicie rozerwała mi się moja nowa-najulubieńsza bransoletka modułowa i koraliki pospadały na trawę. Nie udało mi się znaleźć wszystkich, po części dlatego, że jakoś głupio mi było na kolanach grzebać w trawie przed moimi nowymi znajomymi, za mało się znamy, eeech ;p (także dziś pójdę tam przed zajęciami, nieeeee, to wcale nie będzie dziwne jak jakaś laska wejdzie pod drzewo i zacznie czegoś gorączkowo szukać ;p )
 - dla równowagi spotkało mnie później coś miłego, a mianowicie drugi (lepszy) obiad ;] Prosto po poi pojechałam do kolegi, żeby coś porobić w sprawie projektu, a on mnie uraczył spaghetti ze zrobionym własnoręcznie sosem i uwaga – z mięsem mielonym ;p Łoooooo, mistrz! ;]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>